Architektura Cienia. Aleksandra Wasilkowska

Ekonomia kształtuje zarówno architekturę, jak i etykę jej twórców. Miasto w pogoni za zyskiem może zamienić się w słupki w Excelu. Architekci, którzy projektują budynki bez myślenia o kosztach ich eksploatacji, potrafią stworzyć monstra, pożerające gros budżetu instytucji i doprowadzić ją do zamknięcia. Rodzące się w czasach kryzysu alternatywne ekonomie, takie jak banki czasu, bezgotówkowe wymiany towarów i usług, alternatywne waluty oraz rozrastająca się szara strefa niewątpliwie będą mieć wpływ zarówno na kształt architektury, jak i organizację miast w przyszłości.

Shadow-economy

Szara strefa w wielu krajach to nawet 40% rynku.1 Prognozy mówią o nieustającym wzroście nieformalnego przepływu kapitału. Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) szacuje, że prawie połowa ludzi pracujących na świecie – około 1,8 mld osób – pracuje w szarej strefie. Do 2020 r. liczba ta ma wzrosnąć do dwóch trzecich wszystkich pracujących ludzi. Coraz więcej samych klientów wybiera zakupy na bazarach, do tego stopnia, że wiele dużych korporacji wprowadza swoje produkty także na stragany.

Tradycyjna ekonomia wciąż wypiera ze swojej świadomości zjawisko szarej strefy, ponieważ trudno ją badać, a granica pomiędzy szarą strefą i oficjalnym obiegiem jest rozmyta. Większość ekonomistów ignoruje wpływ nieformalnej ekonomii na gospodarkę światową, określając ją jako zjawisko marginalne lub patologiczne. Już samo pojęcie szarej strefy jest stygmatyzujące. Dziennikarz Robert Neuwirth w książce „Stealth of Nations. The Global Rise of the Informal Economy” postuluje zmianę języka i znalezienie nowej formuły na opis tego zjawiska. Zamiast określenia „szara strefa” czy „czarny rynek” wprowadza pojęcie Systemu D.

Spontanicznie rozwijający się system szarej strefy, nieformalnej ekonomii czy też Systemu D stanie się ważnym elementem nie tylko globalnej gospodarki, ale także pejzażu miast w XXI wieku. Bazary i przestrzeń organizowana przez sprzedawców ulicznych tworzą często nieformalne lokalne centra i alternatywę na czas kryzysu. Wraz z rozwojem Systemu D coraz bardziej rozwijać się będzie architektura i infrastruktura z nim związana. Stragany uliczne, szczęki, wózki i inne formy architektoniczne Systemu D staną się coraz ważniejszym elementem naszej codzienności. W ślad za zmianą języka określającego alternatywną ekonomię, nazwijmy tę architekturę „Architekturą cienia”.

Kupcy z Systemu D powinni być traktowani jako ważna grupa społeczna. Architektura cienia: stragany, wózki i kramy mogą być dopełnieniem „wysokiej” architektury i powinny być przewidziane w oficjalnych projektach ważnych skrzyżowań, przystanków, stacji metra, wejść na dworce kolejowe i we wszystkich miejscach generujących ruch uliczny. Plany miejscowe powinny zapewniać każdej dzielnicy stały udział handlu ulicznego i odpowiednią do niego powierzchnię. Miasto bez ulicznego handlu wygląda jak niedokończona makieta.